kierwinski9.png

 „Proszę popatrzeć na to, co robi pan minister Waszczykowski, na te słowa o obrzydzaniu Unii Europejskiej, o prowadzeniu negatywnej polityki wobec Unii Europejskiej, decyzję o wycofywaniu się Polski z Eurokorpusu” - mówił w radiowych „Sygnałach dnia” poseł Marcin Kierwiński, przytaczając argumenty przemawiające za zasadnością złożenia przez Platformę Obywatelską wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PiS.

Poseł wyraził nadzieję na szerokie poparcie partii opozycyjnych dla wniosku. "Myślę, że wszystkie partie opozycyjne w tej sprawie zachowają się jednorodnie, zagłosują przeciwko rządowi PiS-u” - powiedział zastrzegając jednocześnie, że „nie uznaję Kukiz’15 za partię opozycyjną, raczej za taką koncesjonowaną koalicję PiS-u". "Jak PiS-owi brakuje głosów do rozwiązania danego ważnego problemu, nie ma ich posłów, zawsze te głosu znajdują się w Kukiz’15" - zwrócił uwagę.

Pytany o kwestię przyszłorocznych wyborów samorządowych Marcin Kierwiński zaapelował o budowanie jednej, wspólnej listy samorządowców. "Widzimy, że PiS chce dokonać skoku na samorządy, a w niektórych obszarach już nawet dokonuje tego skoku. Mówię tutaj o zawłaszczeniu czy też przesunięcie wojewódzkich funduszy ochrony środowiska z dyspozycji marszałków do dyspozycji tak naprawdę administracji centralnej" - wyjaśnił.

"Więc jesteśmy przekonani, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość pójdzie dalej, a wszystko na to wskazuje, wprowadzi dwukadencyjność działającą wstecznie, wyeliminuje możliwość kandydowania samorządowców bezpartyjnych, no to musi powstać jakaś formuła zatrzymania PiS-u w samorządach. Najlepszą taką formułą jest jedna wspólna lista, do tego będziemy namawiali” - powiedział Marcin Kierwiński.

Nawiązując do kwestii ustawy w sprawie powiększenia Warszawy zwrócił uwagę, że „PiS oszukuje wyborców". "Ta ustawa jest złożona do marszałka Sejmu, ma druk sejmowy, może być procedowana w każdej chwili. Więc nie została wycofana. Któregoś pięknego dnia prezes Kaczyński powie: no, przez dwa dni mamy zamknąć proces legislacyjny, odbędzie się przyspieszone pierwsze czytanie w Sejmie w środę rano, w środę wieczorem głosowanie, w czwartek Senat, a w piątek pan prezydent, oczywiście, pełen niepokoju, rozterek i wahań, ale jednak zdecyduje się wziąć swój magiczny długopis i podpisać wszystko jak leci, tak jak to ma w zwyczaju.”

Źródło: polskieradio.pl


bg Image