kidawa-blonska.png

- Zadaniem opozycji jest krytykować, szukać błędów i wskazywać, jak te błędy poprawić, ale wskazując błędy, bardzo dobrze jest, żeby mówić co zrobić, żeby było lepiej, bo krytyka tylko dla krytyki to moim zdaniem trochę za mało – powiedziała w „Salonie politycznym Trójki" Wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska.

Pytana o oczekiwane skutki konstruktywnego wotum nieufności Wicemarszałek Sejmu zauważyła, że „Jarosław Kaczyński będzie musiał zmierzyć się z rekonstrukcją rządu, jeżeli myśli o poprawieniu notowań PiS". "Każdy minister działa oddzielnie, nie ma ogniwa spajającego, notowania lecą, bałagan coraz większy” - wskazała, odnosząc się do braku poparci społecznego dla ministra obrony narodowej. "To dobrze nie świadczy o rządzie, kiedy minister, który ma bronić naród, nie zyskuje aprobaty nawet kilkudziesięciu procent” - mówiła.

Małgorzata Kidawa-Błońska komentując brak wyznaczenia daty rozpatrzenia wniosku Platformy Obywatelskiej wyraziła oczekiwanie, że powinno to zostać zrobione na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejmu. „Ta sprawa jest bardzo poważna i odkładanie tego w czasie nie rozmydli tego tematu. I tak będziemy na ten temat dyskutowali” - dodała.

„Nie wiemy kiedy będą wybory, nie wiemy na jakich zasadach będą te wybory. Wielu rzeczy nie wiemy. Nie wiemy czy będzie jedna tura czy dwie tury w wyborach na prezydenta. To wszystko ma bardzo duże znaczenie, poza tym chcemy znaleźć jednego kandydata opozycji” - tak Wicemarszałek uzasadniała przesunięcie na lipiec daty ogłoszenia kandydata Platformy Obywatelskiej na Prezydenta Warszawy. Podkreśliła, że kandydatem zostanie osoba, która ma szansę wygrać te wybory ponieważ - jak zauważyła - „jesteśmy zdeterminowani żeby obronić samorząd nie tylko w Warszawie, ale i w innych miastach”.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image