szumilas.png

"Nic dziwnego, że nauczyciele obawiają się, że zapewnienia o podwyżkach to puste obietnice” – powiedziała Krystyna Szumilas, wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Posłanka podkreśliła, że nauczyciele „nie akceptują trybu i sposobu wprowadzania reformy”. „Pedagodzy strajkują przeciw chaosowi w szkole, który przygotowuje PiS. Sprzeciwiają się też upolitycznieniu szkoły, centralnemu sterowaniu oraz ograniczaniu autonomii nauczycieli w kształceniu” - tłumaczyła.

Krystyna Szumilas zwróciła uwagę, że „strajkujący nie chcą wprowadzania podstaw programowych, które cofają szkołę do czasów PRL”. Posłanka wyraziła zaniepokojenie, że od września uczniowie będą się uczyli w gorszych warunkach, bez specjalistycznych pracowni, sal gimnastycznych i boisk. „Tu nie ma polityki. To pragmatyka wynikająca z bycia blisko uczniów, znajomości szkoły i jej codzienności” - podkreśliła.

Wiceprzewodnicząca odniosła się również do obaw nauczycieli, którzy mogą stracić pracę po wprowadzeniu reformy edukacji. Jak zauważyła nauczyciele „nie wierzą zapewnieniom minister Anny Zalewskiej, że żaden nauczyciel nie straci pracy”. „Minister Zalewska nie rozmawiała i nie słuchała ich głosu. Prowadzone konsultacje były fikcją” - dodała.

Cała rozmowa: Wprost, nr 14, str. 10


bg Image