Halicki_media1.png

„Sytuacja z Jackiem Saryusz-Wolskim jest prosta. Bardzo dobry parlamentarzysta, nikt mu nie odbiera kompetencji i wiedzy o sprawach europejskich i nie słyszałem takich głosów. Problem polega na tym, że koordynatorem prac rządów powinna być osoba, która również wywodzi się z tego grona, krótko mówiąc, premierami, pracę premierów, szefów rządów koordynuje ją były szef rządu najczęściej albo były prezydent” - powiedział Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska w odniesieniu do wyborów szefa Rady Europejskiej.

Gość „Sygnałów Dnia” w Radiowej Jedynce zaznaczył, że Jacek Saryusz-Wolski nie spełnia tych warunków formalnych. Poseł zasygnalizował, że problemem jest również forma zgłoszenia i forsowania kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego przez polski rząd.

„Ta intryga, która ma charakter jednak polski wewnętrzny i personalny, przeniesiona na europejski poziom i w gruncie rzeczy trochę taka próba przerzucenia jej w ręce szefów rządów innych państw absolutnie zmarginalizowała i popsuła wizerunek Polski” - podkreślił Andrzej Halicki wskazując, że Polska będzie jeszcze długo płacić rachunek za tę awanturę.

Rozmówca Piotra Gośka zwrócił uwagę, że na arenie europejskiej dochodzi do „walki kandydaturą polską przeciwko Polsce”, a „obalanie Polaka przez Polaka jest niezrozumiałe na europejskim poziomie”.

Andrzej Halicki zauważył, że dla Prawa i Sprawiedliwości kompromitujący jest fakt, że kandydatów na europejskie stanowiska musi szukać w Platformie Obywatelskiej, ponieważ w swoim gronie nie mają odpowiednich kandydatów.

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image