kopacz3.png

„Minister Radziwiłł mówi, że znikną kolejki. Ja jestem przekonana, że znikną oddziały w szpitalach powiatowych, do których są przyzwyczajeni mieszkańcy” - powiedziała Ewa Kopacz, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, w „Poranku Radia TOK FM”.

Minister zdrowia w rządzie PO-PSL zwróciła uwagę, że „znikną też niektóre szpitale, w większości niepubliczne, ale to szpitale, które do tej pory miały podpisaną umowę z NFZ i świadczyły usługi za darmo. Dziś ich los jest palcem na wodzie pisany”.

„Zapewnienia  ministra Radziwiłła, że szpitale nie będą likwidowane, a pacjenci będą mieli łatwy dostęp do leczenia szpitalnego, świadczą o tym, że jest on  marzycielem” – mówiła Ewa Kopacz w rozmowie z Dorotą Warakomską.

Wiceprzewodnicząca tłumaczyła, że „kolejki można skrócić tylko wtedy, kiedy się ma więcej lekarzy na rynku. Posłanka przypomniała, że jako minister zdrowia wyszła z propozycją wprowadzenia rezydentury. „Kiedy byłam premierem, doszłam do wniosku, że żeby ludzie zaczęli robić specjalizacje i je kończyć i leczyć pacjentów, muszą mieć rezydentury, czyli miejsce pracy, za które płaci resort zdrowia” - zauważyła. Niestety te rezydentury okazały się niewygodne dla tego rządu Prawa i Sprawiedliwości. „Jeśli poprzednicy coś zrobili, nawet jak było to dobre, to trzeba to zmienić, zburzyć” - dodała.

Źródło: tokfm.pl


bg Image