Neumann.png

„Mówienie w jednym zdaniu o tym, że agresja rosyjska na Gruzję, agresja rosyjska na Ukrainę i – w domyśle – zestrzelenie samolotu z polskim prezydentem pod Smoleńskiem, to pokazuje pewien stan obłędu, w którym jest Antoni Macierewicz” – powiedział Sławomir Neumann, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska w odniesieniu do słów Antoniego Macierewicza na temat domniemanego wpływu Rosji na przebieg katastrofy smoleńskiej. „To prowokacja skierowana do Rosji – bo przecież to jest powiedzenie innemu państwu, że jest uczestnikiem czy sprawcą zamachu smoleńskiego – albo czysta głupota” – dodał gość „Politycznego Graffiti” w Polsat News.

Polityk wyraził zaniepokojenie, że słowa ministra obrony narodowej „to paranoja i szaleństwo”. Podkreślił też, że to wystąpienie to próba odwrócenia uwagi od skandalicznie działającej podkomisji smoleńskiej, której efektów pracy wciąż nie widać. Poseł zaznaczył, że działalność podkomisji kosztowała już podatników ok 1,4 mln zł.

Sławomir Neumann odpowiadał również na pytania dotyczące przetargu na śmigłowce dla polskiej armii, który w dniu dzisiejszym zostanie dziś ogłoszony. „Zobaczymy czy ten przetarg będzie skuteczny, jakie będą jego warunki i kto na końcu go wygra” – mówił. Zasygnalizował, że „po wszystkich zarzutach ministra Macierewicza w stosunku do koncernu Airbus, którego oferta była najbardziej korzystna ze wszystkich, może się okazać, że ten przetarg wyłoni oferenta, który będzie miał gorszą ofertę niż wtedy”. „Dzisiaj wiemy tyle, że polska armia nie ma śmigłowców. Ratownictwo morskie jest uziemione, bo śmigłowce mają zakończone resursy albo są w naprawie” – zauważył przewodniczący Neumann. Podkreślił też, że przedłużająca się sytuacja jest niekorzystna dla naszego kraju, ponieważ obniża bezpieczeństwo Polaków”.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image