budka1.png

„Mimo wielu niewiadomych, minister Błaszczak na konferencji za wszelką cenę chciał wskazać winnego. My się sprzeciwiamy skazywaniu ludzi bez dowodów i sądów. Nie pozwolimy politykom PiS na ferowanie wyroków. Dzisiaj każdy w Polsce może stać się Sebastianem K., oskarżanym przez państwo PiS. Tak właśnie działa system przeciwko jednostce. Ale przecież w Polsce są niezależne sądy i prokuratura” – mówił poseł Borys Budka w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Polityk podkreślił, że wypadek z udziałem premier Szydło powinien zostać wyjaśniony przez stosowne służby. Na koniec niezależny sąd musi rozstrzygnąć, czy „winien jest Sebastian K, czy może kierujący pojazdem funkcjonariusz BOR. Mariusz Błaszczak nie może wydawać wyroków i medialnie skazywać ludzi”. „Dla partyjnej propagandy minister Błaszczak próbuje zastępować sądy, a tym samym popełnia błędy ministra Ziobry z lat 2005–2007. Stawia się na stanowisku oskarżyciela i sędziego” – wyjaśnił.

„PiS wyznaje podwójne standardy. Równość wobec prawa w państwie PiS jest tylko teoretyczna” – mówił Borys Budka. Zasygnalizował, że „gdyby minister Błaszczak był człowiekiem honoru, sam podałby się do dymisji”.

Na pytanie o zarzuty PiS wobec opozycji, że utrudnia śledztwo i wpływa na zeznania Sebastiana K. parlamentarzysta odpowiedział, że „to typowe dla PiS kłamstwo, które rzucone w przestrzeń medialną, ma być powtarzane tak długo, aż wszyscy zapomną, jaka jest prawda”. Borys Budka wyjaśnił, że wraz z posłem Sową chciał podać rękę młodemu człowiekowi, który został pozostawiony bez pomocy. Jak dodał zrobił to w „w ludzkim odruchu i z poselskiego obowiązku, aby „zagwarantować dostęp do fachowej pomocy prawnej osobie uczestniczącej w tym wypadku”. „Rodzina kierowcy seicento szukała pomocy kogoś, kto rozumie tę tematykę i zna się na prawie. Była zagubiona i przytłoczona tym, że nagle znalazła się w centrum uwagi opinii publicznej” – mówił polityk.

Poseł zauważył, że matka Sebastiana K. podkreśliła, że jej syn zaraz po wypadku chciał skorzystać z pomocy adwokata, ponieważ nie znał i nie rozumiał procedur. „Odpowiedziano mu, że na tym etapie pomoc prawna nie jest potrzebna. Okazało się jednak, że ten młody człowiek został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Co więcej, w protokole istnieje adnotacja o możliwości utrudniania przez niego postępowania, co mogło skutkować wnioskiem o tymczasowe aresztowanie”. Jakim trzeba być cynikiem, żeby powiązać nieszczęśliwy wypadek samochodowy w Oświęcimiu z zabójstwem sprzed 7 lat pracownika biura poselskiego, z blokowaniem Sejmu, zdarzeniami pod Wawelem i jeszcze wspomnieć o Smoleńsku, a nawet o KOD? – pytał Borys Budka w trakcie rozmowy. Dodał, że tą wypowiedzią na konferencji prasowej „minister Błaszczak udowodnił, że gdy zawodzi państwo PiS, winą obarcza się poprzedni rząd”.

Cała rozmowa: rp.pl

 


bg Image