kierwinski.png

„Nie ma przyzwolenia na jednoosobowe wyroki Mariusza Błaszczaka. Minister od 1,5 roku sprząta w BOR, skutki tego sprzątania widzimy codziennie. Zamienia się doświadczonych funkcjonariuszy na „PiSiewiczów” - to takie są skutki” – powiedział Marcin Kierwiński w „Politycznym Graffiti” w Polsat News.

Marcin Kierwiński pytał „dlaczego minister Błaszczak nie chce ujawnić rejestratorów z samochodu” oraz „jak to się stało, że świadkowie, zostali odesłani z miejsca wypadku i do tej pory prokuratura ich nie znalazła”. Poseł wyraził zaniepokojenie, że „najnowsze informacje mówią o tym, że kierowca, który wiózł premier rozpoczął prace o 7 rano, czyli 11 godzin wcześniej”.

Prowadząca program Marta Kurzyńska nawiązała w rozmowie do listu premier Szydło do młodego kierowcy, który uczestniczył w wypadku. Poseł podkreślił, że „list premier traktuje jako gest PR-owski”. „List rozmija się z codzienną praktyką ministra Błaszczaka, który od soboty wie kto był sprawca wypadku. Uważa, że nie ma żadnej odpowiedzialności jako minister nadzorujący BOR za ochronę najważniejszych osób w państwie” – zauważa polityk.

Źródło: polsatnews.pl

 


bg Image