kierwinski9.png

"Okazuje się że polski rząd będzie jedynym, który nie będzie popierał Tuska. Nawet najbliżsi sojusznicy Jarosława Kaczyńskiego w dzisiejszej Europie jak chociażby Wiktor Orban popierają, tylko wbrew polskiemu interesowi Tuska nie popiera PiS. Prywatne fobie Kaczyńskiego są stawiane wyżej niż polski interes - powiedział w programie "Graffiti" w Polsat News poseł Marcin Kierwiński, odnosząc się do wypowiedzi posła do Parlamentu Europejskiego Ryszarda Legutki, który powiedział, że Angela Merkel została poinformowana, iż polski rząd nie poprze kandydatury Donalda Tuska na druga kadencję w Radzie Europejskiej.

"Ta wizyta pokazała, że potrzeba aż trzech spotkań z przedstawicielami partii rządzącej, żeby było wiadomo, co ta partia myśli " - wskazał. Zauważył, w następstwie takiej sytuacji "do świata zachodniego idzie sygnał iż z polskim premierem nie warto o niczym rozmawiać, bo prawdziwa rozmowa odbywa się z prezesem PiS  prezesem PiS".

Pytany o decyzję wojewody mazowieckiego odnośnie ewentualnego uchylenia uchwały Rady Warszawy dotyczącej referendum ws. zmiany ustroju stolicy podkreślił, że "to powinien być automatyczny krok a nie decyzja". "Uchwala jest zgodna z prawem niech PiS się nie boi, warszawiacy się wypowiedzą" - dodał. "Prezesowi przeszkadza, ze samorządy są ostatnią instytucją niezależną od niego" - wskazał. "Kaczyński wymyślił ustawy dla innych miast, by wyeliminować polityczną konkurencję" - przestrzegł.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image