kierwinski1.3.png

"Autorzy projektu ustawy o metropolii warszawskiej powinni zapytać najpierw mieszkańców o zdanie. Nikt chyba nie chce być na siłę przerzucony jak worek z kartoflami: dziś mieszkasz w Otwocku, a jutro w Warszawie. Jak słyszę burmistrzów, lokalnych włodarzy to nie palą się do tego, by być częścią wielkiej Warszawy. PiS przygotowało gigantycznego potworka legislacyjnego. To taki samorządowy Frankenstein" - powiedział przewodniczący warszawskiej Platformy Obywatelskiej, poseł Marcin Kierwiński w "Poranku Radia TOK FM". 

W rozmowie z Janem Wróblem podkreślił, że politycy PiS "nie myślą o mieszkańcach Warszawy i okolicy, tylko o pośle Sasinie i tysiącach nowych Misiewiczów". "Nie da się stworzyć nowego szczebla administracji bez zwiększenia kosztów. Dobrze, że Jarosław Kaczyński dystansuje się. Ma to chyba związek z ogromnym protestem samorządowców. Bunt ludzi i opór społeczny jest jedynym wyznacznikiem jak daleko może się posunąć" - zaznaczył Marcin Kierwiński. Dodał, że "politycy PiS chcą spełnić swoje marzenia tą ustawą, tworzą prawo pod bieżące interesy swojej partii, a tacy politycy są szkodliwi dla Polski".

"Ustawa metropolitarna, którą przyjęliśmy w 2015 r. daje możliwość gminom współpracy. Niestety, Mariusz Błaszczak nie potrafi przygotować właściwych rozporządzeń, przez co gminy tracą na tym. Brakuje stosownych aktów wykonawczych. Rząd PiS tworzy nowe zadania, przekazuje obowiązki samorządom, ale nie daje im pieniędzy" - mówił polityk.

Marcin Kierwiński odniósł się również do zaplanowanego na wtorek spotkania Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej z Kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

"Spodziewam się rozmów o najważniejszych sprawach aktualnej polityki unijnej, bo jesteśmy w jednej partii w Parlamencie Europejskim. Spodziewam się rozmowy w sprawie szefa Rady Europejskiej. Polska będzie pewnie jedynym krajem, który nie poprze Donalda Tuska. Myślę, że dla polityków europejskich dziwnym i niezrozumiałym jest brak poparcia dla przewodniczącego Tuska i to, dlaczego osobiste fobie Jarosława Kaczyńskiego przesłaniają geopolityczny interes Polski" - zaznaczył polityk.

"Za politykę zagraniczną PiS musimy się wstydzić. Gdy Jarosław Kaczyński mówi, że Donald Tusk wróci do Polski jako oskarżony, to zastanawiam się jak daleko się posunie" - wskazał Marcin Kierwiński.

Źródło: tokfm.pl

 


bg Image