siemoniak3.1.png

"Nie tracimy czujności i będziemy patrzeć, co się dzieje, bo jest kontekst karania posłów i demonstrantów, którzy 16 grudnia byli przed Sejmem" - powiedział w programie "Sygnały dnia" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Pytany o kwestię legalności przegłosowanego w Sali Kolumnowej budżetu przypomniał, że Platforma Obywatelska zwróciła się w tej sprawie do odpowiednich instytucji, m.in. NIK. "TK stracił autorytet i wątpię czy będziemy chcieli coś tam zaskarżać. TK przestał być trybunałem, do którego można mieć zaufanie. To jest dziś przedłużenie ręki PiS" - podkreślił Tomasz Siemoniak.

Odnosząc się do zawieszenia protestu przez posłów Platformy Obywatelskiej wiceprzewodniczący zwrócił uwagę, że "sporym osiągnięciem jest powrót mediów do parlamentu". "Jeśli media nadal będą tam tak obecne, jak były przez wszystkie lata, to nie ma powodów do odwieszania protest" - zapowiedział Tomasz Siemoniak. Zaznaczył, że protest trwający od 16 grudnia w Sejmie zjednoczył klub parlamentarny. "PO nadal będzie wyraźnym liderem opozycji. Jarosław Kaczyński będzie miał rosnący problem z silą PO i jej lidera" - powiedział.

Nawiązując do propozycji zmian w ordynacji samorządowej, zapowiedzianych przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wskazał, że "PiS nie ma swojego prezydenta w zadnym dużym mieście i jest mało prawdopodobne, że pojawia się kandydaci, którzy mogą wygrać.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image