grupiski2.png

"Nie sądzę, aby była potrzebna zmiana ordynacji, na pewno jeśli chodzi o wybory samorządowe. Każda próba manipulacji, która nam grozi, będzie obracała się przeciwko tym, którzy przy tej ordynacji będą manipulować. Moim zdaniem PiS chce sobie ułatwić grę wyborczą, chce wygrać chociaż w części samorządów" - powiedział poseł Rafał Grupiński w programie "Graffiti" odnosząc się do zapowiadanej przez PiS zmiany ordynacji wyborczej przed wyborami samorządowymi. Dodał, że PiS "dotąd praktycznie w całej Polsce ponosił klęskę, więc po prostu próbuje znaleźć sposób na to, i tym sposobem ma być złamanie zasady, że prawo nie działa wstecz".

"Przyspieszamy przygotowania do wyborów samorządowych, ponieważ nie wiemy czy nie kryje się za zmianą ustroju samorządowego, także chęć skrócenia kadencji samorządom. Musimy być na to gotowi. Nie może być tak, że Platforma Obywatelska będzie zaskoczona jakimiś nowymi terminami" - podkreślił polityk.

Rafał Grupiński odnosząc się do sondażu na temat Marka Kuchcińskiego, w którym ponad 63% badanych chce jego rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu wskazał, że "to bardzo ważne badanie, dlatego, że Marek Kuchciński nie jest osobą, która eksponowała się w mediach, nie był popularnym politykiem". "Jednak swoim fatalnym zachowaniem i łamaniem zasad parlamentaryzmu, stał się źle popularny. To badanie jest druzgocące dla niego" - zaznaczył polityk.

Poseł był również pytany o jego ocenę ministrów Witolda Waszczykowskiego i Piotra Glińskiego.

"To jest człowiek tak niekompetentny, tak fatalny na swoim fotelu ministra spraw zagranicznych, że w zasadzie chyba tylko Macierewicz jest ministrem gorszym i przynoszącym… chociaż nie wiem, czy przynoszącym większe szkody. Minister Waszczykowski po prostu kompromituje Rzeczpospolitą na zewnątrz swoimi fatalnymi wyprawami, że tak powiem, dyplomatycznymi, słownymi głównie. Jest człowiekiem wyjątkowo zakompleksionym. San Escobar chyba do końca życia zostanie symbolem tego ministra. I w tym państwie powinien generalnie być ministrem spraw zagranicznych, nie w Polsce" - powiedział Rafał Grupiński.

Odnosząc się do osiągnięć ministra kultury wskazał przede wszystkim na "zagadkową historią zakupu kolekcji Czartoryskich". "To jest bardzo nieciekawa sprawa kuluarowo, bo mamy tam interwencję wręcz w sądzie, żeby przyspieszyć zmiany w zarządzie fundacji. Wszystko po to, żeby wydać publiczne pieniądze szybciej i właściwie bez celu, bez sensu" - argumentował Rafał Grupiński.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image