schetyna5.png

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna powiedział w programie "Poranna rozmowa", że koncepcja dwukadencyjności w samorządach, to pomysł "dobry, chociaż zupełnie inny w wykonaniu PiS-u niż ten PO". "To taka różnica jak między koniem a koniakiem" - wskazał, odnosząc się do zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej zmian w ordynacji wyborczej przed wyborami samorządowymi.

W rozmowie z Robertem Mazurkiem przewodniczący wyjaśnił, że dwukadencyjność "do przodu", z koncepcją przedłużenia jednej kadencji do 5 lat i to jest temat do rozmowy. Zwrócił jednak uwagę, że PiS zapowiada tę kadencyjność "do tyłu". Przestrzegł, że patrząc na zapowiedzi PiS-u i ich spojrzenie na samorządu widać, że PiS, chce samorząd przejąć. "Nie mogą tego zrobić w otwartych wyborach, więc majstrują przy ordynacji. To jest typowe dla nich" - wskazał. Zwrócił uwagę, że PiS chce "zabrać możliwość funkcjonowania wójtom, burmistrzom, prezydentom, którzy mają zaufanie mieszkańców". 

W kontekście wydarzeń z 16 grudnia 2016 roku w Sejmie zaznaczył, że "wszyscy, którzy wprowadzali w bezprawny sposób budżet i go autoryzowali poniosą za to konsekwencje". Pytany o współpracę partii opozycyjnych podkreślił, że "relacje między posłami i senatorami Platformy a posłami Nowoczesnej są, szczególnie po tym 27-dniowym proteście, bardzo dobre". "Byłem tam wiele razy i widziałem, że nawiązała się sympatia i uważam, że to jest dobra inwestycja w przyszłość" - relacjonował.

Źródło: rmf24.pl 


bg Image