trzaskowski.png

"Wielka Brytania na tym straci i już wkrótce się przekona, jak to jest żyć w próżni. Co więcej, Brexit wzmacnia w Europie tych, którzy chcą Wielkiej Brytanii dać nauczkę" - przestrzegł w rozmowie z redaktorem Bartoszem Wileńskim wiceprzewodniczący Komisji do Spraw Unii Europejskiej, poseł Rafał Trzaskowski. "Wielka Brytania mogła odgrywać w świecie ważną rolę tylko jako członek UE albo jako państwo mocno z Unią związane" - dodał.

Rafał Trzaskowski odniósł się do słów premier Wielkiej Brytanii Teresy May, która stwierdziła, że po Brexicie Wielka Brytania będzie globalną potęgą. "To anachronizm, wyraz tęsknoty za czasami imperium. Wielka Brytania nie jest na tyle ważnym krajem i nie ma takiego potencjału, by odgrywać rolę światową. Jest po prostu za mała. Brytyjczycy przekonają się o tym, gdy Londyn przestanie być centrum finansowym. Bo jeśli chcą wyjść z jednolitego rynku, a współpracę z UE oprzeć na umowie o wolnym handlu, to szybko się przekonają, że kapitał zacznie z Wysp uciekać" - wyjaśnił.

Polityk zwrócił uwagę, że "proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie rozciągnięty na lata". "Jedną kwestią jest bowiem wyjście z UE, negocjacje w tej sprawie będą bardzo ciężkie, a czym innym będą rozmowy na temat nowej umowy handlowej. Zobaczmy, jak trudno było wynegocjować umowę z Kanadą, ile trwają rozmowy w sprawie umowy z USA" - zauważył.

Pytany o los Polaków ma Wyspach wskazał, że "naruszenie praw imigrantów, którzy już osiedlili się na Wyspach, oznaczałoby wojnę z UE". "Unia w odwecie zaczęłaby podobnie traktować Brytyjczyków w Europie. Dla Londynu byłoby to samobójstwo" - dodał.

Źródło: wyborcza.pl


bg Image