leszczyna1.png

"PO prowadziła naprawdę racjonalną politykę finansową i ograniczała wydatki budżetowe, stąd pieniądze, które dziś są wydawane przez PiS" - zwróciła uwagę posłanka Izabela Leszczyna z sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

"Są politycy, którzy myślą o przyszłości Polski tylko w perspektywie najbliższych wyborów, ale to straszny błąd. Obywatel nie ma obowiązku znać się na ekonomii, nie ma obowiązku znać prognoz dotyczących systemu emerytalnego i rynku pracy. Jest oczywiste, że kieruje się swoim interesem tu i teraz, więc cieszy się z 500+ i obniżenia wieku emerytalnego. Ale polityk jest zobowiązany to wszystko wiedzieć i wyjaśniać wyborcom, jakie są konsekwencje określonych wyborów. I to polityk jest odpowiedzialny za to, co będzie się działo za te 30 lat" - argumentowała Izabela Leszczyna w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Nawiązując do programu "Rodzina 500+" mówiła, że "jeśli państwo już podjęło takie zobowiązanie wobec obywateli, to program ma być sprawiedliwy". "Nie wolno się wycofać z programu 500+. Jeśli zostało podjęte zobowiązanie, trzeba je realizować. To kwestia zaufania obywateli do państwa" - zaznaczyła.

Pytana o sposoby na finansowanie tego programu wskazała na "korektę programu, odpowiedzialną politykę finansową, powrót do praworządności i rozwój gospodarki". "Innego sposobu wyjścia z tej sytuacji po prostu nie ma" - podkreśliła.

Posłanka zwróciła również uwagę na negatywne skutki programu. Wyjaśniła, że "Rodzina 500+" wypycha kobiety z rynku pracy. Argumentowała, że dane "którymi dysponujemy dzisiaj (BAEL), pokazują, że między trzecim kwartałem roku 2015 a trzecim kwartałem roku 2016 współczynnik aktywności zawodowej kobiet spadł (a w poprzednich latach rósł)". "Aż 1,8 mln osób jako przyczynę swojej bierności wskazało +obowiązki rodzinne i związane z prowadzeniem domu+. To ok. 109 tys. więcej niż rok wcześniej. To może być konsekwencja programów opartych na transferach socjalnych, czyli w tym wypadku 500+" - zauważyła.

W  Izabela Leszczyna odniosła się również do obniżenia wieku emerytalnego przez PiS. "Emerytury kobiet już dzisiaj są o 32 proc. niższe niż emerytury mężczyzn. Platforma Obywatelska, zrównując wiek emerytalny, chciała zniwelować tę różnicę. Założyliśmy, że każdy kolejny rok pracy po 60. roku życia to emerytura wyższa o jakieś 9 proc. Niestety, PiS powrócił do poprzedniego wieku emerytalnego. A programem 500+ obniżanie kobiecych emerytur utrwalił" - przestrzegła Izabela Leszczyna

Cała rozmowa: wyborcza.pl


bg Image