kluzik10.png

„Martwią mnie zmiany w edukacji, bo to jest wprowadzenie wielkiego chaosu, wysiłku ludzkiego i finansowego, kiedy w edukacji trzeba zrobić bardzo wiele rzeczy, ale akurat zupełnie coś innego niż zaproponował PiS” - mówiła w „Poranku Radia TOK FM” Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

„Tzw. reforma to operacja na pięciu milionach uczniów, 600 tys. nauczycieli, o rodzicach i bliskich nie wspominając” - podkreśliła rozmówczyni Jana Wróbla.

Posłanka zasygnalizowała, że w trakcie debaty nad reformą edukacji pojawiły się głosy, że „PiS celowo przerzuca odpowiedzialność za ewentualne niepowodzenie reformy na samorządy”. Joanna Kluzik-Rostkowska zwróciła też uwagę, że w związku z tym, iż prezydent zwlekał z podpisaniem ustawy przez trzy tygodnie, samorządy znalazły się w jeszcze gorszej sytuacji. „To wygląda na czystą PiS-owską złośliwość. Nie dość, że samorządy będą musiały ponieść ciężar odpowiedzialności za nieswoje grzechy, to w momencie kiedy mają czas do końca lutego na decyzję o kształcie szkół na ich terenie, jeszcze zabiera się im cenne trzy tygodnie” - relacjonowała.

Joanna Kluzik-Rostkowska przestrzegła, że samorządy do końca lutego muszą podjąć decyzje w sprawie przekształceń gimnazjów w szkoły podstawowe, a ta decyzja wiąże się ze zmianą obwodów szkół podstawowych. „W marcu bardzo wielu rodziców będzie niezmiernie zdziwionych, gdy okaże się, że ich dzieci co prawda chodzą już nie do gimnazjum, a do 7 klasy szkoły podstawowej, ale to nie będzie ta sama szkoła. Zmieni się klasa i nauczyciel ponieważ zmienił się obwód” - wskazała posłanka.

Źródło: tokfm.pl


bg Image