Nitras_1.png

"Polacy zrozumieli, że trzeba Polski bronić, nie pozwolić naszego państwa nam odebrać i zniszczyć. Dla nas, polityków młodszego pokolenia, to też ważne doświadczenie. Dzisiaj widzimy, jak wiele nas łączy, a jak mało dzieli" - powiedział w rozmowie z Olgą Wasilewską i Marcinem Dzierżanowskim poseł Sławomir Nitras. "Cieszy nas zmiana stosunku ludzi do posłów i opozycji. Mamy świadomość, że rosnąca fala zaufania wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i wymaga nowych form relacji pomiędzy politykami i obywatelami" - dodał.

"Staram się konsekwentnie wspierać współpracę i koordynację działań opozycji w trakcie tego protestu, bo uważam, że jest to warunek konieczny, abyśmy mogli osiągnąć sukces" - wskazał polityk. Podkreślił, że Platforma Obywatelska i Nowoczesna "w sposób szczególny muszą się wspierać, kiedy ktoś popełnia błąd". "Porażka jednego z nas jest sukcesem Kaczyńskiego. Potknięcia osłabiają całą opozycję, a współpraca nas wzmacnia. Nawet jeśli współpraca między obiema opozycyjnymi partiami nie wychodzi idealnie, czasem coś trzeszczy i skrzypi, ale wychodzi i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej" - dodał Sławomir Nitras.

Polityk zaznaczył, że "Kaczyński chciałby widzieć PiS jak pruską armię, w której, jak napisała jedna z gazet, nawet sika się na rozkaz". "Jego strategia zawsze powoduje, że jego wojsko się rozlatuje. Kwestia czasu. Musimy być silniejsi. To wojna psychologiczna i nie można pokazać, że ma się wątpliwości. Jeśli Jarosław Kaczyński zechce nam udowodnić, że jego upór jest większy, to my jesteśmy w stanie udowodnić, że się myli. Jeśli PiS się nie cofnie, my też się nie cofniemy. Oni odpowiadają za państwo i zdają test z tej odpowiedzialności. Zobaczymy, czy upór prezesa jest ważniejszy niż interes Polski. Nie dla prezesa, tylko dla premier, prezydenta i pozostałych" - mówił Sławomir Nitras.

"Dziś musimy być wyjątkowo zwarci, bo funkcjonujemy w warunkach czerwonego alertu, trochę jak na łodzi podwodnej. Musimy pokazać determinację, a nie rozprzężenie. Jeśli dojdzie do negocjacji, w co wierzę, to z naszej strony musi być zwarty i zdecydowany obóz. Nie możemy chodzić na indywidualne negocjacje, dokonywać ustaleń samodzielnie. Tylko zjednoczeni" - powiedział polityk.

Cała rozmowa: wprost.pl

 

 

 

 

 

 


bg Image