siemoniak.png

„Obecnie rządzący, a szczególnie prezes Jarosław Kaczyński, nie dopuszczają do wiadomości istnienia słowa kompromis” – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. 

Rozmówca Przemysława Harczuka podkreślił, że „to na obozie rządzącym spoczywa odpowiedzialność za rozwiązanie konfliktu”. Poseł zwrócił jednak uwagę, że „wsłuchując się w język prezesa PiS, słysząc słowa o puczu, jakiego rzekomo miała dokonać opozycja, o optymizm, niestety, trudno”. „Prezes Kaczyński zdaje się forsować zasadę ani kroku wstecz” - dodał.

„Opozycję i mniejszość parlamentarną należy szanować. Przestrzegać konstytucji, regulaminu” – zaznaczył Tomasz Siemoniak. Polityk wyraził zaniepokojenie, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości „mamy do czynienia ze spychaniem opozycji do kąta na znacznie większą skalę niż kiedykolwiek”. Przypomniał, że podstawą ustroju demokratycznego jest właśnie „opozycja patrząca władzy na ręce”. „Za opozycją też stoją miliony wyborców. I nie są gorsi od tych, którzy głosowali na PiS” – dodał.

Tomasz Siemoniak mówił o tym, głosowania, które zostały przeniesione na Salę Kolumnową były nielegalne, dlatego powinno się powtórzyć to posiedzenie. Poseł podkreślił, że nie wyraża zgody na to, że „jeden klub nawet mający większość, chce być całym Sejmem”. „Mam nadzieję, że czas po Nowym Roku i święto Trzech Króli przywrócą nadzieję na dialog i normalne funkcjonowanie demokracji parlamentarnej” - zasygnalizował.

Poseł odniósł się również do wniosku o dymisję marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego zwracając uwagę, że druga osoba w państwie powinna wypełniać odpowiednio swoje obowiązki. „Nawet pomijając to feralne posiedzenie, marszałka nie ma w dyskusji publicznej. Jego jedyna aktywność sprowadziła się do wspólnego wystąpienia z Jarosławem Kaczyńskim na konferencji i tweetów na temat sekretarzy, które szybko kasował” - wyjaśnił.

Cała rozmowa: se.pl

 


bg Image