trzaskowski.png

„To, co stało się w piątek, nie miało precedensu. Wykluczono z obrad naszego posła, bez żadnych podstaw, ze złamaniem regulaminu. A potem doszło do rzeczy absolutnie skandalicznej, do głosowania jednej z najważniejszych ustaw, budżetu państwa na prywatnym przyjęciu Prawa i Sprawiedliwości” – mówił Rafał Trzaskowski w rozmowie z Przemysławem Harczukiem.

Poseł zaznaczył, że marszałek Sejmu pogwałcił regulamin dopuszczając na salę, w której odbywało się głosowanie ludzi postronnych. „Nas najpierw nie wpuszczono na salę, a jak wpuszczono, nie pozwolono złożyć żadnych wniosków” – poinformował Rafał Trzaskowski. Wskazał, że cała sytuacja rozpoczęła się od absurdalnego pomysłu wykluczenia mediów z Sejmu.

Na pytanie o porównanie blokowania mównicy przez opozycję do działań Andrzeja Leppera rozmówca polityk podkreślił, że „czym innym jest demonstracja, gdy kogoś bezprawnie wyklucza się z obrad”. „W pierwszym przypadku mieliśmy protest w obronie partykularnych interesów, a tu chodziło o sytuację dużo poważniejszą, czyli kneblowanie opozycji, na co nie może być zgody” – wyjaśnił Rafał Trzaskowski. Przypomniał, że poseł Szczerba wykluczony za to, że „mówił w swoim czasie i na temat”.

Cała rozmowa: "Super Express" nr 295 (7690), str. 6


bg Image