9.12.15_Budka_min_m.png

„Andrzej Duda stanie przed Trybunałem Stanu za zaprzysiężenie trzech osób, które nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego” – zapowiedział Borys Budka, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Poseł wyjaśnił, że prezydent w nocy z 2 na 3 grudnia 2015 r. dopuścił się deliktu konstytucyjnego, ponieważ wbrew ustawie zasadniczej na miejsca zajęte odebrał przyrzeczenie od trzech osób, które sędziami TK nie są”. Dodał, że premier Beata Szydło zostanie wezwana przez Trybunał Stanu za to, że nie ogłasza wyroków Trybunału Konstytucyjnego, a „Jarosław Kaczyński za sprawstwo kierownicze”.

Na pytanie o dr Kamila Zaradkiewicza, Borys Budka odpowiedział, że ubolewa nad tym, że zaczął bawić się w politykę, ponieważ jest to „prawnik, który bardzo mocno współpracował przy ustawie o TK. Był jedną z osób, które pracowały nad tą ustawą z 2015 r., po czym sam nagle zaczął zaprzeczać swojej działalności”. „Mam wrażenie, że to przykład osoby, która dla własnej kariery potrafi zrobić wszystko” – zasygnalizował poseł.

„Po ustąpieniu ze stanowiska prezesa Rzeplińskiego dojdzie do blokady TK” – mówił wiceprzewodniczący. Podkreślił, że „to realizacja celu, który partia postawiła przed sobą już rok temu”.

Cała rozmowa: "Rzeczpospolita" nr 286(10619), str. A6


bg Image