brejza2.png

"Posłowie PiS wskakują do czerwonego bagna. Szkoda, że nie potrafią przyznać się do błędu" - powiedział w programie "Polityczne Graffiti" poseł Krzysztof Brejza odnosząc się do zaprzeczeń posła Stanisława Piotrowicza w związku z jego działalnością w PZPR. Dodał, że w czasach PRL "w egzekutywie nie działały osoby, do których władza nie miała zaufania; to był aparat bezpieczeństwa i represji wobec opozycji".

"Złożyliśmy wnioski do komisji etyki przeciwko Piotrowiczowi i przeciwko posłowi, który bronił go kłamiąc z mównicy sejmowej. Niesamowite, że to już nie są półprawdy, ćwierćprawdy, kłamstwa, ale takie perfidne wmawianie opinii publicznej rzeczywistości, która nie istnieje" - podkreślił polityk.

Krzysztof Brejza odniósł się także do informacji dotyczących powrotu Bartłomieja Misiewicza na stanowiska rzecznika prasowego w Ministerstwie obrony narodowej.

"Brak wpływu posła Kaczyńskiego na posła Macierewicza. Przecież poseł Kaczyński miał zrobić porządek. Życzę Bartłomiejowi Misiewiczowi aby najpierw ukończył studia, niech zrobi chociaż licencjat" - wskazał.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image