Budka.png

"Nowa ustawa o zgromadzeniach to monopolizacja zgromadzeń na rzecz państwa. To państwo będzie mogło decydować, kiedy zablokować legalną demonstrację" - powiedział Borys Budka w programie "Jeden na Jeden" w TVN24.

Borys Budka podkreślił, że „Prawo i Sprawiedliwość staje się symbolem PRL-bis”. „To powrót do czasów, z którymi z jednej strony PiS chce walczyć” – zaznaczył.

Na pytanie prowadzącego program Bogdana Rymanowskiego, czy widzi szansę, że prezydent zawetuje ustawę o zgromadzeniach, odpowiedział, że nie przewiduje takiej sytuacji. „Obawiam się, że pan prezydent nie zawetuje niczego, co pochodzi od tego parlamentu” - tłumaczył. Borys Budka zasygnalizował, że prezydent Andrzej Duda "miał rok, by udowodnić, że stoi na straży konstytucji, a stał się jednym z symboli łamania konstytucji".

Poseł odniósł się również do projektu nowelizacji "ustawy dezubekizacyjnej", która zakłada obniżenie rent i emerytur. Wskazał, że "ustawa uderzy w wiele niewinnych osób". "Jestem za tym, by karać każdego, kto gnębił opozycję, kto łamał w okresie PRL prawo, kto stosował represje” - dodał. Borys Budka przypomniał, że Platforma Obywatelska jako jedyne ugrupowanie wprowadziło ustawę dezubekizacyjną. Polityk zwrócił uwagę, że „gdyby PiS chciał karać tych, którzy służyli PRL, pan poseł Piotrowicz nie byłby przewodniczącym bardzo ważnej komisji i twarzą walki z Trybunałem Konstytucyjnym”.

Źródło: tvn24.pl

 


bg Image