kierwinski1.1.png

„Koszmar organizowania wizyt najważniejszych osób w państwie wraca. To, co było jedna z przyczyn katastrofy smoleńskiej – powiedział Marcin Kierwiński w „Poranku Radia TOK FM” w odniesieniu do artykułu „Dziennika Gazety Prawnej” na temat chaosu panującego podczas wylotu polskiej delegacji z Londynu.

Poseł zwrócił uwagę, że na szczęście pilot embraera za zachował się zgodnie z procedurami, a w związku z tym, że na pokładzie nie miał swojego zwierzchnika podejmował samodzielne decyzje. Marcin Kierwiński podkreślił, że nastąpiło „złamanie wszelkich procedur, chaos, bałagan i kompletna niefrasobliwość”.

„Jeżeli w politykach Prawa i Sprawiedliwości po tym co się zdarzyło, nie ma ani cienia refleksji, to jest to bardzo smutne i zatrważające”. Procedury dla PiS-u nie są po to, żeby je przestrzegać, tylko po to, żeby je łamać” - mówił rozmówca Jana Wróbla. ''Tupolewizm pokazał dyletanctwo PiS. Ta władza nigdy nie przyznaje się do błędów i idzie w zaparte'' – dodał odnosząc się w ten sposób do katastrofy smoleńskiej.

Marcin Kierwiński zasygnalizował, że „jeżeli ministrowie Mariusz Błaszczak i Beata Kempa mówią, że wszystko jest ok, choć załadowano więcej pasażerów niż jest miejsc w samolocie, że trzeba było ludzi wypraszać, to pokazuje skalę bałaganu”.

Źródło: tokfm.pl

 

 


bg Image