siemoniak.png

„W Platformie, w opozycji, począwszy od Bogdana Borusewicza, przez Grzegorza Schetynę, jest wiele osób, które mają bardzo piękną kartę opozycyjną w stanie wojennym. A w PiS-ie jest prokurator Piotrowicz, którego bronią politycy Prawa i Sprawiedliwości” – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w programie „Sygnały Dnia”.

„Gdy ta ustawa będzie dalej w Sejmie, złożymy wniosek o to, żeby prokuratorom stanu wojennego, którzy oskarżali opozycjonistów, też obniżyć emeryturę” – zapowiedział Tomasz Siemoniak. „Zobaczymy, co zrobi PiS, czy zwycięży zła lojalność wobec jednego z liderów PiS-u, pana Piotrowicza, czy też uczciwość wobec historii” – dodał. Poseł zasygnalizował, że Stanisław Piotrowicz „oskarżał opozycjonistów w stanie wojennym, a dzisiaj krzyczy z trybuny sejmowej precz z komuną!”.

Rozmówca Piotra Goćka przypomniał również, że koalicja „PO-PSL przeprowadziła w 2009 roku taką zmianę, która obniżyła emerytury za czasy PRL–u”. Zwrócił uwagę, że PiS odbiera emerytury np. sekretarkom, czy wielu ludziom, którzy mieli jakieś epizody krótkiej pracy w młodości, w uczelni związanej z MSW, potem uczciwie służyli wolnej Polsce”. „Nazywanie ich wszystkich ubekami na potrzeby tej debaty politycznej jest bardzo niestosowne” – zaznaczył poseł.

Tomasz Siemoniak odpowiadał również na pytania w sprawie ustawy o zgromadzeniach autorstwa PiS. Poseł zauważył, że nieprzypadkowo przeciwko nowemu prawu protestują „wszyscy, którzy cokolwiek mają wspólnego ze zgromadzeniami”. „Nawet organizatorzy Marszu Niepodległości są przeciwni” – dodał. Wiceprzewodniczący mówił o tym, że to jest zła zmiana i zły kierunek, który z samorządu przenosi decydowanie do rządu o zgodach na demonstracje. „Pod pozorem rozwiązywania konfliktów, bo tak to zostało w tej nowomowie pisowskiej nazwane, przeprowadza się złą zmianę, która ogranicza wolność zgromadzeń” – wyjaśnił poseł.

Cała rozmowa: polskieradio.pl

 

 


bg Image