brejza.png
"Jeżeli informacje "Gazety Wyborczej" potwierdzą się, co do ukończenia przez Mariusza Muszyńskiego tzw. szkoły szpiegów, jednostki wojskowej Kiejkuty rocznik '93, to będzie jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich miesięcy" - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" poseł Krzysztof Brejza. Dodał, że "ze służb nigdy się nie wychodzi".

"Na razie mamy szczątkowe informacje o latach 90., ale nie ma żadnego dementi. Minął cały dzień, nie wypowiedział się minister koordynator służb specjalnych. Sejm powinien w trybie niejawnym zostać zapoznany ze szczegółową informacją" - podkreślił polityk.

Krzysztof Brejza wskazał, że "TK jest organem niezależnym od pozostałych władz, sędziowie są niezawiśli". "Nie wyobrażam sobie, że trafia tam funkcjonariusz UOP czy AW - nie wiemy, bo nie znamy ścieżki współpracy tej osoby" - zaznaczył.

"Nie może być sytuacji, nawet w Rosji nie ma, że osoba będąca funkcjonariuszem służb trafia do TK czy też do sądu. To narusza niezawisłość, niezależność sądownictwa konstytucyjnego" - mówił polityk. Dodał, że "rok temu, kiedy ten człowiek był wybierany na tzw. sędziego-dublera, doszło do wprowadzenia Sejmu w błąd; zatajono informację w procedurze konstytucyjnej wyboru sędziego przed wszystkimi posłami".

"Złożymy wniosek o szczegółową informację, zamknięte dla mediów posiedzenie Sejmu" - alarmował Krzysztof Brejza.

Źródło: tokfm.pl


bg Image