siemoniak4.png

"Z obrony terytorialnej robi się karykaturę. Macierewicz do swojego działania dodaje bardzo silny wektor propagandowy. I tak jest także w tym przypadku. Wojsko się z tego śmieje, nie jest przypadkiem, że szef sztabu generalnego jest w stanie dymisji. Bo nikt z porządnie wyszkolonych wojskowych, przygotowanych na amerykańskich uczelniach, żyjących w kulturze natowskiej nie będzie w stanie takiej amatorszczyzny zaakceptować" - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak, nawiązując do kwestię utworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej.

Polityk przypmniał, że "organizacje proobronne istnieją od zawsze". "Jeśli przestrzegają prawa o stowarzyszeniach, mogą sobie normalnie działać" - wyjaśnił. Wskazał, że "problemem w przypadku Obrony Terytorialnej Macierewicza jest to, że robi z tego karykature". Zwrócił uwagę, że Antoni Macierewicz "dodaje bardzo silny wektor propagandy politycznej do swojego działania". "Watek wykorzystania wewnetrznego jest bardzo niepokojacy" - dodał. "W debacie sejmowej była poprawka zgłoszona przez PSL, dotycząca zakazu wykorzystywania obrony terytorialnej do spraw wewnętrznych. I PiS się do tej poprawki nie przychylił. Na miejscu PiS, Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza zdecydowaniem bym przeciął te spekulacje. Bo to moment, kiedy zaczyna robić się groźnie" - relacjonował.

W rozmowie z Jackiem Żakowskim Tomasz Siemoniak odniósł się również do kwestii Gabinetu Cieni zaprezentowanego na czwartkowej Radzie Krajowej przez Platformę Obywatelską. "Chodzi o to, żeby zrobić dwie proste rzeczy, elementarne w opozycji: punktować rządzących i pokazywać pozytywny program" - podkreślił. Zasygnalizował, że "taki gabinet cieni powienien łączyć ludzi już doświadczonych, którzy sprawowali najwyższe urzędy z ludźmi nowymi, którzy maja pomysly".

Źródło: tokfm.pl


bg Image