kopacz5.png

"Będziemy opozycją moralną, która będzie stać po stronie tych, którzy PiS dziś wykorzystuje, okłamuje i obraża" - mówiła w programie "Gość Radia ZET, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz.

Poproszona o ocenę pracy premier Beaty Szydło Ewa Kopacz przypomniała, że "tak naprawdę decyzje za nią podejmuje naczelnik państwa Jarosław Kaczyński". "Ona jest tylko wykonawcą" - mówiła w rozmowie z Konradem Piaseckim. Odnosząc się do programu "Rodzina 500 plus" zawróciła uwagę, że najtrudniejsza dla młodych ludzi jest decyzja o pierwszym dziecku". "To właśnie im trzeba pomóc" - dodała. Podkreśliła również, że Platforma Obywatelska nie licytuje się "na populizm, ale na wrażliwość i na odpowiedzialność za przyszłość tych młodych ludzi". 

Pytana o rządy Platformy Obywatelskiej wskazała, że "trzeba się przyznać do tego, co nam nie wyszło". "Gdyby nam wszystko wyszło wynik wyborów byłby inny. Natomiast jeśli się okazuje, że popełniliśmy błędy to jako rozsądni ludzie wyciągamy wnioski z tych błędów, a nie brniemy w to" - podkreśliła. "Byliśmy odpowiedzialni i dbaliśmy o stabilność finansów publicznych i o przyszłość Polaków" - argumentowała.

Nawiązując do współpracy partii opozycyjnych zaznaczyła, że "cała opozycja powinna dzisiaj wyznaczyć sobie cel strategiczny". "Tym celem strategicznym i priorytetowym jest odsunięcie PiS od władzy. A skoro tak, to dzisiaj opozycja powinna być skonsolidowana, jak jedna pięść, po to żeby w następnych wyborach nie pozwolić żeby PiS ponownie wygrał" - powiedziała. "Oprócz tego, że będziemy opozycją bardzo merytoryczną będziemy opozycją moralną, która będzie stać po stronie tych, których dziś PiS okłamuje, wykorzystuje i obraża" - uzasadniła.

Komentując ekshumację ofiar katastrofy smoleńskiej Ewa Kopacz zwróciła uwagę, że "w imię interesów politycznych" rodzinom ofiar katastrofy "funduje się ponowne przeżywanie ciężkich chwil". "Po powrocie z Moskwy wtedy dostaliśmy naprawdę do ministerstwa wiele podziękowań od osób, które wtedy tam były. Dzisiaj trochę inaczej o tym mówią, a to zastanawiające, bo ja zastanawiam się to za co wtedy dostawaliśmy kwiaty i podziękowania za pomoc" - relacjonowała była premier.

Źródło: radiozet.pl


bg Image