neumann6.1.png

"Po raz pierwszy zdarzyło się, że trzech sędziów nie wzięło udziału w posiedzeniu. To pierwszy taki przypadek i przy okazji zły precedens. Warto żeby się już więcej nie powtórzył, bo to podcina autorytet Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział w programie "Salon Polityczny Trójki" Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann.

Polityk nawiązał do odmowy udziału przez sędziów TK wybranych przez obecny Sejm: Julii Przyłębskiej, Piotra Pszczółkowskiego i Zbigniewa Jędrzejewskiego - w poniedziałkowej rozprawie Trybunału w pełnym składzie, dopóki nie będą do niego włączeni sędziowie nie dopuszczani do orzekania: Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch. W poniedziałek rano, przed planowaną rozprawą TK w sprawie zasad wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału cała szóstka wydała oświadczenie, w którym powołuje się na zapis ustawy i Konstytucji, że TK składa się z 15 sędziów.

"Nie wiem, dlaczego PiS podchodzi do Trybunału w sposób polityczny. Myślę, że partia ta jest kluczem do rozwiązania sporu, bo ma większość w Sejmie" - zwrócił uwagę przewodniczący. Przypomniał, że obecna sytuacja w TK ciągnie się już ponad rok. Wskazał, że to PiS składając 6 projektów ustaw naprawczych w sprawie TK cały czas ten konflikt podsyca".

Pytany o kwestę wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych podkreślił, że "dawno nie było tak nieprzewidywalnych wyborów w USA". "USA są głównym graczem w NATO, dla całego świata ma znaczenie kto będzie prezydentem. Inaczej na świat patrzy Trump a Clinton. Patrząc na interesy polski to Clinton jest bardziej przewidywalna niż Trump. Jej polityka jest bardziej proeuropejska niż prorosyjska" - zauważył.

"Niezależnie kto zwycięży, Polska musi sobie ułożyć dobre relacje z nowym prezydentem" - zaznaczył.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image