siemoniak4.png

„Antoni Macierewicz swoimi wypowiedziami postawił premier Beatę Szydło w kłopotliwej sytuacji. (…) Premier powinna skarcić ministra Antoniego Macierewicza za bzdury i kłamstwa, które opowiada publicznie” - powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Gość programu „Jeden na jeden” podkreślił, że Antoni Macierewicz jest „jest wielkim szkodnikiem polskiej obrony”. „Ludzie wiedzą, że są różni dziwni politycy, którzy mówią różne dziwne rzeczy, natomiast nie mogą zrozumieć, jak taki polityk może być ministrem obrony” - dodał.

Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę, że nawet w tych sprawach, w których minister obrony podaje się za kogoś mocnego, czyli np. w przypadku relacji ze Stanami Zjednoczonymi, w rzeczywistości sytuacja nie prezentuje się tak korzystnie. „Macierewicz jest pierwszym polskim ministrem obrony, który w czasie pierwszego roku urzędowania nie został w Pentagonie przyjęty przez sekretarza obrony. Dzisiaj wyraźnie Amerykanie go unikają” - zauważył poseł. Zasygnalizował, że wszystkie trzy komunikaty o obecności wojsk amerykańskich w Polsce wydano bez stanowiska polskiej strony i MON. Ponadto, gdy w Warszawie ogłaszał te plany dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie gen. broni Ben Hodges, Antoni Macierewicz był w Waszyngtonie, ale nie spotkał się z sekretarzem obrony, tylko z lobbystą Black Hawków D'Amato. - To pokazuje, gdzie polska polityka bezpieczeństwa jest w tym momencie - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

Źródło: tvn24.pl


bg Image