Budka.png

"Wierzę, że większość Polaków nie nabierze się na propagandę PiS. Większość Polaków zrozumie, że ten cały bałagan w TK i ta blokada, która jest od roku była tylko po to, by finalnie pan prezes mógł odtrąbić partyjny sukces i by oprócz prezydenta i premiera mieć również swojego prezesa Trybunału" - mówił w programie "Gość Radia ZET" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, poseł Borys Budka.

Polityk nawiązał do odmowy udziału przez sędziów TK wybranych przez obecny Sejm: Julii Przyłębskiej, Piotra Pszczółkowskiego i Zbigniewa Jędrzejewskiego - w poniedziałkowej rozprawie Trybunału w pełnym składzie, dopóki nie będą do niego włączeni sędziowie niedopuszczani do orzekania: Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch. W poniedziałek rano, przed planowaną rozprawą TK w sprawie zasad wyłaniania kandydatów na prezesa Trybunału cała szóstka wydała oświadczenie, w którym powołuje się na zapis ustawy i Konstytucji, że TK składa się z 15 sędziów.

Poseł wyraził obawę, że "od roku przegrywa polska demokracja, przegrywają rządy prawa". "Ubolewam nad tym, że trzy osoby, które do tej pory orzekały, zgłaszały zdania odrębne, nagle stosują takie liberum veto i to dlaczego, po to żeby nielegalnie wybrane osoby włączyć do składu orzekającego" - powiedział. Podkreślił, że "sprawnie funkcjonujący TK to gwarancja, że żadna ekipa rządząca nie będzie łamać konstytucji". "Mogę się w tym miejscu założyć, że Trybunał Konstytucyjny, ten, który stworzy po tych zmianach PiS nie będzie sprawnie kontrolował ustaw sejmowych" - dodał.

Pytany o plany Platformy Obywatelskiej i współpracę partii opozycyjnych zaznaczyl, że "tylko wspólne działania opozycji i finalnie, myślę, taki mocny blok wyborczy odsunie PiS od władzy". "Żeby odzyskać zaufanie wyborców potrzebna jest praca u podstaw, pokora oraz posypanie głowy popiołem. Czas sypania się już skończył. Umieliśmy przeprosić za te błędy. Z dobrą ofertą dla Polaków liczymy, że przekonamy ich" - powiedział Borys Budka.

Źródło: radiozet.pl


bg Image