siemoniak3.1.png

"Szkolenie żołnierzy przez 16 dni, a później przez jeden weekend w miesiącu to jest naprawdę karykatura - powiedział w programie "Wstajesz i Wiesz" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak odnosząc się do projektu nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, który zakłada, że obrona terytorialna ma być odrębnym rodzajem sił zbrojnych, a jej dowódca jednym z trzech głównych dowódców w polskim wojsku. "Minister obrony nie jest od tego, by zajmować się wszystkim, w tym wychowaniem patriotycznym - od tego jest system edukacji, od tego jest rodzina, Kościół. Tu mówimy o bezpieczeństwie militarnym Polski" - wskazał.

Polityk podkreślił, że "kilka miliardów, które pójdzie na tę propagandę Macierewicza będzie zmarnowane". "Kilka miliardów złotych to jest bardzo dużo w budżecie Ministerstwa Obrony Narodowej. To jest jedna trzecia, czy połowa wydatków na modernizację rocznie, więc to nie jest nieznacząca kwota i szkoda, że będzie przeznaczona na takie propagandowe przedsięwzięcia" - dodał. "To jest wszystko propaganda, będzie wiele przysięg, będą ceremonie, będą wzniosłe patriotyczne przemówienia Antoniego Macierewicza i tyle. Szkoda, że będzie to tyle kosztowało, bo wartość obronna Polski nie przyrośnie" - podkreślił.

W czwartek szef resortu obrony Francji wyraził oburzenie wypowiedzią Macierewicza o rzekomym przekazaniu przez Egipt francuskich mistrali Rosji za jednego dolara.

"Myślę, że minister obrony Francji czekał dwa tygodnie, aż ktoś w Polsce sprostuje, ktoś powie, że minister Macierewicz minął się radykalnie z prawdą lub on sam przeprosi. To się nie wydarzyło. Mało tego - minister Błaszczak, minister Waszczykowski wspierali Macierewicza. No i mamy odpowiedź na kompromitację Macierewicza na naprawdę dużą skalę" - mówił wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Polityk dodał, że "nie zdarzają się takie rzeczy, żeby ministrowie obrony opowiadali ewidentną nieprawdę w swoim parlamencie, więc to się przede wszystkim przełoży na pozycje Polski w NATO, nie tylko relacje polsko-francuskie".

"Dobrze, że minister obrony Francji w dalszej części swojej wypowiedzi powiedział, że zobowiązania sojusznicze wobec Polski będą oczywiście dotrzymane, bo to są zobowiązania wobec 38 milionów Polaków, a nie wobec ministra, który w parlamencie opowiada brednie" - zaznaczył Tomasz Siemoniak.

Źródło: tvn24.pl

 

 


bg Image