halicki6.png

„Ze względu na dekret Bieruta, warszawska reprywatyzacja jest sprawą naprawdę o wiele trudniejszą od wszystkich innych problemów reprywatyzacyjnych w Polsce” – powiedział Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Platforma Obywatelska w rozmowie z Witoldem Głowackim.

W wywiadzie udzielonym dziennikowi „Polska The Times” poseł Halicki podkreślił, że „miasto musi być skuteczne w obronie mienia, które naprawdę nie powinno trafiać w ręce cwaniaków”. Polityk przypomniał, że to Platforma Obywatelska doprowadziła do uchwalenia tzw. małej ustawy reprywatyzacyjnej. „Ta ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów, z którymi mamy do czynienia, ale jednak określa pewne minimum” – zwrócił uwagę wiceprzewodniczący.

Andrzej Halicki mówił, że w Warszawie powstała siatka połączeń prawniczo-urzędniczych, sprzyjających tzw. „dzikiej reprywatyzacji”, która odbywa się zwykle w zgodzie z literą prawa oraz na podstawie wyroków i postanowień sądów, jednak wbrew interesowi miasta i mieszkańców.

Poseł odniósł się także do sprawy o tzw. „rugi warszawskie” zaznaczając, że to „prezydenta Lech Kaczyński podpisał w 2005 roku nakazy eksmisji, które wydano właśnie właścicielom małych domków na podstawie dekretu Bieruta”. „Właśnie Hanna Gronkiewicz-Waltz była tą osobą, która zatrzymała „rugi warszawskie” w pierwszych dniach urzędowania” – przypomniał wiceprzewodniczący. Andrzej Halicki wyjaśnił, że prezydent Warszawy „nie dopuściła do administracyjnej kontynuacji tego bazującego na dekrecie Bieruta procesu w stosunku do 15 tysięcy warszawskich rodzin”. „Wspólnie też wtedy podjęliśmy decyzję o przedstawieniu klubowi i rządowi projektu ustawy, która rozwiązywałaby ten problem na podobieństwo ustawy zabużańskiej, czyli za pomocą odszkodowań, które zabużanie od 2008 roku uzyskują” – dodał poseł.

Cała rozmowa: "Polska The Times" nr 85(1552), str.18-19


bg Image