schetyna2.png

"Gram o to, aby sformułować formułę polityczną, która w 2019 roku odbierze władzę PiS, odbierze Polskę Jarosławowi Kaczyńskiemu. To jest dla mnie cel. Współpracuje ze wszystkimi ugrupowaniami, które mają podobne spojrzenie" - powiedział w "Jeden na jeden" przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Pytany o informacje medialne dotyczące rzekomej propozycji Jarosława Kaczyńskiego złożonej Mateuszowi Morawieckiemu, który miałby kandydować na urząd prezydenta w 2020 roku przewodniczący zaznaczył, że "wypuszczenie takiej informacji ma służyć zdyscyplinowaniu prezydenta Andrzeja Dudy". "To też świadczy o tym, jak nienormalna jest dzisiaj konstrukcja w Polsce; że funkcjonuje ktoś na kształt naczelnika państwa czy pierwszego sekretarza jak Jarosław Kaczyński" - zwrócił uwagę.

Polityk odniósł się także do piątkowych głosowań w sprawie przepisów aborcyjnych. "To, co dzisiaj się dzieje, do czego PiS doprowadza, czyli ponownej wojny domowej dotyczącej aborcji, to jest katastrofa dla nas dzisiaj w Polsce. I uważam, że PiS zapłaci za to ogromną cenę. Za to, że odbiera wolność, że w sposób absolutnie średniowieczny, tak jak nie powinno się zachowywać w żadnym kraju UE, zachowuje się w stosunku do kobiet. Zabiera im wolność i możliwość wyboru" - powiedział, komentując skierowanie do dalszych prac projektu zakładającego zaostrzenie prawa aborcyjnego.

Nawiązując do pierwszej debaty prezydenckiej w USA Grzegorz Schetyna wskazał, że "to starcie dwóch różnych światów". "Uważam, że jeszcze bez rozstrzygnięcia" - ocenił. "Hillary Clinton jest bardziej przewidywalna, gwarantująca obecność NATO w Europie, relacje z Unią Europejską" - podkreślił. Dodał, że "Trump to jedna wielka niewiadoma".

Źródło: tvn24.pl


bg Image