siemoniak.png

"Odnotowałem wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, sprzed dwóch dni, że polskich komandosów nie ma w Donbasie. Uważam, że to zamyka dyskusję, bo trudno nie wierzyć prezydentowi" - powiedział w "Poranku TOK FM" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak nawiązując do rzekomego wysłania polskich komandosów na wschód Ukrainy.

Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę, że wysłanie polskich żołnierzy do działań bojowych wymaga zgody Rady Ministrów i akceptacji prezydenta. "Wydaje mi się, że min. Macierewicz jest politykiem bardzo samodzielnym, nie bardzo pyta premier i prezydenta o zdanie. A tu mówimy o bardzo poważnej sprawie, rzutującej na bezpieczeństwo Polski. Wolę poprzestać na tym, że przyjmuję za dobra monetę słowa prezydenta, iż na Ukrainie nie ma polskich komandosów" - podkreślił.

Polityk przypomniał, że "w czasie kampanii prezydenckiej, i Bronisław Komorowski i Andrzej Duda byli przeciwni wysyłaniu na Ukrainę polskiego wojska".

Źródło: tokfm.pl


bg Image