siemoniak7.png

"Zmiany w zatrudnianiu Agencji Mienia Wojskowego to symboliczna sprawa. Zawierucha w Spółkach Skarbu Państwa, sprawa Misiewicza, widać, ze PiS chce kolejne osoby takie jak Misiewicz obsadzać na stanowiskach" - zwrócił uwagę wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak, w programie "Graffiti" w Polsat News.

Polityk wskazał, że "to kosztowna dla PiS-u sprawa" ale to także "wierzchołek góry lodowej i kolejne osoby się pojawią". "Są rzadkie wyjątki osób, które nie należą do tej niekompetentnej grupy. Poprzednim rządom można wiele zarzucić, ale to jest nieporównywalne" - zaznaczył.

Zauważył, że "nie zdarzało się, aby osoby bez żadnego doświadczenia zarządzały spółkami." "PiS nie może się usprawiedliwiać innymi rządami. Rządzą Polską i ich będziemy rozliczać" - uzasadnił wiceprzewodniczący.

Pytany o ewentualne odejście z klubu PO posła Stefana Niesiołowskiego wiceprzewodniczący podkreślił, że "to będzie strata, jeśli się zdecyduje, ale każdy ma prawo do własnej drogi". Dodał, że Stefan Niesiołowski "to osoba z wielką przeszłością, wspaniałym życiorysem, kontrowersyjna czasami, ale bardzo zaangażowana w walkę o Polskę przez całe życie". "Mi się wydaje, że to będzie błąd, jeśli zdecyduje się na odejście" - powiedział Tomasz Siemoniak.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image