kidawa-blonska.png

"Może te osoby mają wielkie chęci, ale nikt z nich w życiu nie badał katastrofy lotniczej. To są amatorzy, którzy bardzo chcą być ekspertami. Niech pokażą twarde dowody" - powiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska w programie "Nowy dzień z Polsat News" odnosząc się do czwartkowej konferencji podkomisji MON ds. katastrofy smoleńskiej.

Pytana o słowa ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera do członków komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej o "spójności raportów polskiego i rosyjskiego" zaznaczyła, że "powinno się przeanalizować całą rozmowę na posiedzeniu Komisji Millera i dopiero z tego wyciągać wnioski". Podkreśliła, że "tworząc raporty komisja musi dbać, aby były czytelne i zrozumiałe". Dodała, że "właśnie tak powinny być te raporty przygotowywane".

Małgorzata Kidawa-Błońska zwróciła uwagę, że działania podkomisji MON skupiają się na chęci "znalezienia kogoś na kogo można zrzucić pełną odpowiedzialność za katastrofę". Wskazała, że "relacje z Rosja są trudne", ale "każde niedomówienia sprawią, że te relacje się usztywnią".

Źródło: polsatnews.pl


bg Image