Halicki_media1.png

"Miasto, nawet jeżeli próbowało przez lata temu przeciwdziałać, to przegrywało różne procesy. Komisarz, kim by on nie był, nie mógłby nawet odpowiednio reagować, bo na jedną osobę spadłaby sprawa wszystkich dzielnic. To zbyt ważna sprawa, żeby w tym momencie zrezygnować z jej wyjaśniania" - powiedział wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Andrzej Halicki w rozmowie z Mirosławem Skowronem, odnosząc się do kwestii reprywatyzacji w Warszawie.

Andrzej Halicki zwrócił uwagę, że w przypadku odejścia ze stanowiska Hanny Gronkiewicz-Waltz PiS wprowadziłoby komisarza, którego "jednoosobowe zarządzanie" oznaczałoby "dwuletni chaos". "Widząc jakość osób z PiS na różnych stanowiskach, nie mam wątpliwości, że byłoby to zarządzanie fatalne" - dodał.

Podkreślił, że "po to będzie zewnętrzny audyt, po to będzie prezydent Pahl, żeby reagowano we właściwy sposób". Wyjaśnił, że "on jest sprawnym adwokatem, który już pierwszego dnia wniósł wiele od strony formalnoprawnej". "I właśnie dlatego pani prezydent sięgnęła po taką osobę" - powiedział.  Polityk przypomniał, że "sprawę reprywatyzacji i rozwiązania tego problemu podnoszono od 1993 roku". Wskazał, że "później było weto Aleksandra Kwaśniewskiego, potem kryzys finansowy".

Źródło: se.pl


bg Image