brejza.png

 - Komisja miała bardzo intensywnie spędzić okres wakacji. Niestety czas minął, jak się okazało nie było żadnego wystąpienia komisji o przekazanie akt z prokuratury, akt sądowych, jakichkolwiek dokumentów. Żadne dokumenty nie wpłynęły - poinformował w programie "Graffiti" poseł Krzysztof Brejza, członek komisji śledczej ds. Amber Gold.

Polityk wyraził nadzieję, że komisja będzie pracowała "sprawnie" i w sposób "permanentny i transparentny". "Słyszałem, że ta komisja ma wylansować pewne nazwiska w wyborach samorządowych" - dodał. Przestrzegł, że "jeżeli tak, to czeka nas dwuletni tasiemiec, pewien spektakl dyktowany bieżącymi wydarzeniami politycznymi z finałem przed wyborami samorządowymi".

Polityk podkreślił, że komisja powinna "zbadać sprawność i legalność organów państwa". Pytany o ewentualne przesłuchanie premiera Donalda Tuska powiedział, że "jeśli zostanie wezwany, przesłuchamy go". "Dla mnie kluczowymi świadkami będą prokuratorzy, nie Donald Tusk"- wskazał.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image