grupiski2.png

- Trzeba pamiętać, że nadzwyczajna sesja Rady Miasta jest zwołana na prośbę prezydent Warszawy, więc jak rozumiem, chce ona przed opinią publiczną, radnymi opozycji przedstawić swój punkt widzenia na to, co się ostatnio wydarzyło, a także plan wyjaśniania tego problemu - powiedział w programie "Kwadrans Polityczny" poseł Rafał Grupiński.

Polityk dodał, że "jeśli były jakieś niejasne rzeczy, to odpowiedzialność część urzędników już poniosła". - Przypomnę, że pani prezydent występowała co roku o pomoc do Ministerstwa Finansów by realizować wyroki sądowe, bo miasto by zbankrutowało, gdyby tej pomocy nie było - zaznaczył.

- Zawsze jest tak, że osoba, która nadzoruje, czy firmy, czy Ratusz ponosi odpowiedzialność za decyzje podwładnych, ale należy zauważyć, że Warszawa jest miastem, które ma budżet państwa Litwy i nie wszystko jest w stanie Hanna Gronkiewicz-Waltz ręcznie dopilnować - zauważył Rafał Grupiński.

- Trzeba patrzeć na to, kto i jakie korzyści z tego zamieszania chce wyciągnąć. Beneficjentem może być tylko i wyłącznie PiS - zaakcentował polityk.

Rafał Grupiński odniósł się także do marszu zapowiadanego na 24 września przez Ryszarda Petru.

- Wszystkie wcześniejsze demonstracje były wcześniej ustalane. Zaskoczyło mnie to, że Ryszard Petru planuje marsz nie porozmawiawszy chociażby z nami. Nie wiem czy rozmawiał z KOD-em. Wydaje mi się, że warto - jeśli chce się robić takie opozycyjne manifestacje - zespalać siły, a nie robić to w pojedynkę - mówił polityk.

Źródło: tvp.info


bg Image