kidawa-blonska.png

- Mam nadzieję, że w mieście powstanie komisja, która będzie analizowała wszystkie dokumenty. Byłabym też bardzo zadowolona gdyby powstał audyt zewnętrzny i ktoś z zewnątrz dokładnie zbadał gdzie i jakie błędy popełniono – mówiła w „Rozmowie Poranka PR 24” wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Podkreśliła, że wszyscy mówią ciągle „o spekulacjach, dokumenty prawne powinny być bardzo dokładnie sprawdzone”. – Hanna Gronkiewicz-Waltz na pewno nie ucieka od odpowiedzialności. Polacy, warszawiacy muszą mieć zaufanie do samorządu – zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.

Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła, że „prezydent po raz trzeci wygrała wybory, obroniła się przed referendum, czyli warszawiacy mają do niej zaufanie”.

- Wybory w Warszawie będą za 2,5 roku, i wtedy będziemy zastanawiali się kto będzie kandydatem Platformy. Ja już to wielokrotnie mówiłam: jeżeli będziemy myśleli o nowym kandydacie, to powinna być osoba z młodszego pokolenia – zaakcentowała.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska odniosła się również do incydentu podczas niedzielnego pogrzebu „Inki” i „Zagończyka”.

- Mówienie w Polsce, że ktoś ma prawo lub nie ma prawa być na pogrzebie to niezrozumienie tego, czym jest pogrzeb i pokazanie, że nie chodzi o wartości ale zwykłą butę polityczną. Na pogrzeb może przyjść każdy. To kwestia jego sumienia dlaczego przychodzi na pogrzeb tej a nie innej osoby – wskazała.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image