rosati2.png

- W tej chwili wszyscy machają na nas ręką, bo panuje powszechne przekonanie, że z Kaczyńskim się nie da dogadać - mówił w programie "#RZECZoBIZNESIE" poseł do Parlamentu Europejskiego Dariusz Rosati. - Tracimy wpływ na podejmowane decyzje - przestrzegł.

- Komisja Europejska będzie niebawem proponować zmiany priorytetów wydawania pieniędzy, a to będzie bardzo trudna sprawa dla Polski. Pieniądze będą teraz szły w większym stopniu na badania i rozwój, politykę wobec uchodźców czy na odnawialne źródła energii, a nie na lanie betonu na autostrady - podkreślił europoseł.

Dariusz Rosati wskazał, że "istnieje zatem ryzyko, że możemy nie być w stanie wykorzystać środków, które już otrzymaliśmy z Unii, ponieważ projekty nie będą spełniały nowych wymogów". - Poproszą nas na przykład o to, żebyśmy zaproponowali projekty związane z odnawialnymi źródłami energii, podczas gdy w tej chwili mamy ustawę wiatrakową, która praktycznie morduje ten sektor w Polsce - dodał.

Polityk odniósł się także do kryzysu imigracyjnego, z którym zmaga się obecnie Unia Europejska. Zauważył, że "potrzebna jest wspólna polityka". - Pomysłem, jak to rozwiązać, są propozycje Donalda Tuska, które polegają na tym, że przede wszystkich należy zacząć od uszczelnienia granic zewnętrznych Unii. Musimy się zgodzić na wspólne działania: na wspólną straż graniczną, wspólną politykę imigracyjną - zaznaczył Dariusz Rosati.

Polityk nawiązał także do decyzji Wielkiej Brytanii o opuszczeniu Unii Europejskiej. - Negocjacje pójdą bardziej w kierunku dość twardych warunków dla Brytyjczyków. W interesie Brytyjczyków nie leży przyspieszanie tego procesu. Rząd brytyjski będzie grał na czas, to jest rzecz pewna. Unii Europejskiej natomiast tego typu gra nie odpowiada, ponieważ ona stwarza dużą niepewność, przede wszystkim dla przedsiębiorstw - zwrócił uwagę.

Źródło: rp.pl


bg Image