leszczyna1.png

"Żaden plan ani strategia nie pomogą, gdy dług publiczny będzie coraz większy, koszt kredytu coraz wyższy, rąk do pracy coraz mniej, a nasi strategiczni partnerzy polityczni i gospodarczy odwrócą się od nas" - napisała w Dzienniku Gazecie Prawnej posłanka Izabela Leszczyna z sejmowej Komisji Finansów Publicznych, odnosząc się do Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju ogłoszonej przez PiS. "Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, ogłoszona jako operacjonalizacja planu Morawieckiego, jest niczym innym jak aktualizacją Strategii Rozwoju Kraju 2020 przyjętej przez rząd Donalda Tuska w 2012 r." - wyjaśnia.

Izabela Leszczyna wskazuje, że "to, w jakim tempie pojedzie Polska w najbliższych latach, zależy przede wszystkim od zrównoważonych finansów publicznych, wzrostu wydajności pracy, ale także jej podaży, pozytywnego klimatu dla inwestowania, dobrych relacji z Europą". "Tymczasem rząd PiS robi wszystko, żeby osłabić warunki konieczne do rozwoju, nawet nie szybkiego, ale w ogóle jakiegoś!" - dodaje.

Posłanka zwraca uwagę, że "efektem nadzwyczajnego zaangażowania narodowych sił wsparcia dla innowacji, inwestycji i rozwoju (wyraz „narodowy” został użyty w strategii 45 razy) jest dogonienie Europy Zachodniej i osiągnięcie wskaźnika 95 proc. PKB per capita UE według parytetu siły nabywczej w 2030 r., czyli o pięć lat później, niż gdybyśmy rozwijali się bez planu Morawieckiego, w tempie z ostatnich ośmiu lat, gdy za rozwój Polski odpowiadała PO". 

"Fakt, że Polska biegła w kryzysie szybciej, nie był cudem nad Wisłą, lecz konsekwencją determinacji Polaków w utrzymywaniu własnych firm w niezwykle trudnym otoczeniu gospodarczym oraz polityki rządu, który nie bał się zamrożenia wynagrodzeń i reformy systemu emerytalnego, w tym OFE, chociaż wiedział, że te działania nie przysporzą mu sympatii wyborców" - przypomina Izabela Leszczyna.

Źródło: gazetaprawna.pl


bg Image