schetyna2.png

- Dyskusja o Platformie Obywatelskiej jest nam potrzebna. Potrzebujemy życia, pokazania, że jesteśmy największą formacją opozycyjną – powiedział przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w rozmowie z Markiem Migalskim.

- Widzę w PO rolę i potencjał na to, by pełniła taką funkcję jak NSZZ „Solidarność” w 1997 r. przy budowaniu AWS, szerokiego obozu, w którym panują podmiotowe relacje – podkreślił Grzegorz Schetyna w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Do Rzeczy”.

Przewodniczący zaznaczył, że jest „zwolennikiem utrzymania przez Platformę konserwatywnej kotwicy”. - Chcę powrotu do źródeł Platformy, czyli jej liberalno-konserwatywnego charakteru. Chcę też, by była w swoim przekazie chadecka – tłumaczył w rozmowie.

Grzegorz Schetyna zauważył, że w obecnej formule nie ma lewicy, ponieważ jej elektorat po części już jest w PiS, po części będzie w Platformie ze względu na jej antypisowskość, a po części wyląduje w skrajnych podmiotach.

- Dzisiaj wyraźnie widać, że w wyniku różnych czynników Europa idzie na prawo. Społeczeństwa europejskie będą szukać konserwatywnego modelu politycznego opartego na chrześcijaństwie. To właśnie taki model może być przyszłością kilku najbliższych dekad – tłumaczył poseł.

Przewodniczący odniósł się również do kwestii rywalizacji z Nowoczesną, mówiąc o tym,że partię Ryszarda Petru blokuje tzw. „szklany sufit”, polegający na zamykaniu się w polityce wielkomiejskiej. - Mówiłem o tym wielokrotnie Ryszardowi, że wybory wygrywa się w Końskich, a nie w Wilanowie. Polska powiatowa będzie decydować, w którym kierunku kraj pójdzie po wyborach. My tam, w tych powiatach, jesteśmy obecni – dodał.

Grzegorz Schetyna poinformował również, że planuje wzmacniać dobre relacje z Mateuszem Kijowskim. Wyjaśnił, że nie chodzi tylko o względy polityczne, ale o to, że konflikt byłby najgorszą z możliwych dróg, ponieważ opozycja musi być jak system naczyń połączonych.

Cała rozmowa: "Do Rzeczy" nr 32/138, str. 62 - 64


bg Image