lewandowski2.2.png

- Winien jest przede wszystkim populizm, który zwycięsko kroczy przez Europę i właśnie dotarł do kolebki demokracji parlamentarnej. Wielka Brytania, niegdyś odporna na jego prostackie formy, teraz padła ofiarą - powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej Janusz Lewandowski, odnosząc się do referendum w którym Wielka Brytania zdecydowała o opuszczeniu Unii Europejskiej.

Polityk zauważył, że „współwinnym jest bez wątpienia obecny premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który z przyczyn wewnątrzpartyjnych wywołał całą awanturę, sprowokował referendum i tym samym otworzył populizmowi szeroko drzwi”. 

- Brexit to zwycięstwo lęków i uprzedzeń nad rozumem i twardymi faktami. Fałszywy obraz Unii Europejskiej, malowany przez polityków oraz sporą część mediów, dla milionów Brytyjczyków stał się prawdą - mówił poseł.

Janusz Lewandowski podkreślił, że „przywilejem dzisiejszych polityków, którzy nie dorastają do formatu ojców założycieli Unii, jest wyżywanie się na Brukseli”. - „Blame Brussels” to ulubiony chwyt polityków, którzy nie radzą sobie z problemami krajowymi albo uciekają od odpowiedzialności za niepopularne decyzje, konieczne z punktu widzenia finansów publicznych - dodał polityk.

- W Unii dominuje pogląd, że Brytyjczycy muszą poznać pełny smak swojego wyboru. To znaczy, że rozstajemy się, a dopiero później rozmawiamy, jak sformalizować przyszłe relacje - wskazał Janusz Lewandowski. Wyjaśnił również, że „kształt rozwodu i przyszłego porozumienia będzie bardzo istotny dla 800 tys. Polaków żyjących i pracujących dzisiaj na Wyspach”.

Poseł relacjonował, że „unijni politycy powtarzają, że jak ma być rozwód, to naprawdę i na dobre, nie będzie wybierania wisienek z unijnego tortu”.

Źródło: polityka.pl


bg Image