kierwinski1.2.png

 - W polityce zagranicznej, oprócz szczytnych idei, trzeba być realistą i mocno stąpać po ziemi. Kierunek Unii Europejskiej w znacznej mierze nadadzą kraje najsilniejsze gospodarczo, jak Niemcy, Francja czy Włochy. Albo będziemy z nimi prowadzić dialog, albo będziemy się na nich obrażać - podkreśla poseł Marcin Kierwiński w "Salonie Politycznym Trójki".

Nawiązując do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej poseł wskazał, że "odpowiedzialnymi za Brexit są ci politycy Wielkiej Brytanii, którzy dla wygrania wyborów rozpędzili tę machinę". - To David Cameron uruchomił procedurę referendum - wskazał.

Poseł zwrócił uwagę, że "Prawo i Sprawiedliwość stara się zatrzeć kierunek polityki zagranicznej, który był preferowany przez ostatnie miesiące". - Czyli to, że naszym głównym partnerem w Unii Europejskiej ma być Wielka Brytania, która jest już poza Unią Europejską - na razie mentalnie, za chwilę formalnie - mówił. - Polityka zagraniczna PiS poniosła fiasko, stąd ataki na Donalda Tuska, który jest dyżurnym winnym wszystkich spraw, które nie są po myśli PiS - zaznaczył Marcin Kierwiński. 

Odnosząc się do reform Unii Europejskiej zaproponowanych przez Francję i Niemcy polityk wyjaśnił, że ze strony graczy z tzw. starej Unii Europejskiej będzie pokusa, by zacieśniać integrację. - Kierunek UE dwóch prędkości powinniśmy odrzucić i prowadzić do tego, żeby do tej sytuacji nie doszło - zasygnalizował.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image