rosati2.png

- Przed Europą stoją poważne wyzwania. Szefowie państw założycielskich UE apelują o bliższą współpracę. W pojedynkę żaden kraj nie potrafi poradzić sobie ze współczesnymi zagrożeniami - argumentuje poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Dariusz Rosati, nawiązując do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Pytany o przyszłość Unii po Brexicie Dariusz Rosati podkreślił, że "nie ma mowy o końcu UE". - Wśród państw Europy Zachodniej jest gotowość, żeby pogłębiać integrację. Wielka Brytania była hamulcowym tego procesu - zaznaczył.

- Polska stoi przed dużym wyzwaniem. Słyszałem prezesa Kaczyńskiego - to on chce rozwodnić UE. W obliczu różnych zagrożeń mówi on, że UE nie powinna się wtrącać - relacjonował. - Jestem bardzo rozczarowany, że Polska nie wzięła udziału w konferencji w Berlinie. Rok temu moglibyśmy być zaproszeni do tego grona. To, że nie byliśmy zaproszeni, powinno dać rządowi wiele do zrozumienia - zauważył.

Odnosząc się do reform Unii Europejskiej zaproponowanych przez Francję i Niemcy polityk wyjaśnił, że"nie ma mowy o żadnym supermocarstwie". - Nie ma mowy o zakazie narodowych armii w Europie. To mogę zdementować. Takie pogłoski są rozsiewane przez wrogów Unii Europejskiej - wskazał. Polityk przypomniał, że "pomysł wspólnej europejskiej armii lansował prezes Kaczyński". 

Cała rozmowa: se.pl


bg Image