trzaskowski.png

- Polacy przebywający w Wielkiej Brytanii mogą się spotkać z różnymi utrudnieniami. Kolejny rząd może chcieć im zabrać zabezpieczenia socjalne i mówiąc krótko - utrudniać im życie. Nie wspominając już o tym, że na pewno ludzie, którzy jeszcze nie pracują na Wyspach, a chcieliby się na to zdecydować w przyszłości, mogą nie mieć takiej możliwości - przestrzegał wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Rafał Trzaskowski nawiązując do dzisiejszego referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie jej dalszego członkostwa w Unii Europejskiej.

Poseł wskazał, że decyzja Brytyjczyków o wyjściu z UE "oznaczałaby przede wszystkim osłabienie integracji europejskiej".

- Potrzebujemy Wielkiej Brytanii jako jednego z sojuszników do tego, żeby bronić jednolitego rynku, otwartości na Stany Zjednoczone czy twardej polityki wobec Rosji. Do tego wyjście Wielkiej Brytanii z UE mogłoby zachwiać rynkami finansowymi, przyczyniając się do powrotu kryzysu gospodarczego - podkreślił.

Wyjaśnił, że istnieje zagrożenie, iż "część państw będzie się chciała integrować w takiej małej, federalnej Europie opartej na strefie euro".

- Nasz rząd nie jest profesjonalny. Jest dogmatycznie i negatywnie nastawiony do pogłębiania integracji w jakiejkolwiek dziedzinie. W tym momencie rząd PiS mógłby się znaleźć na wspomnianych przeze mnie peryferiach integracji. Tym samym cała Polska byłaby gdzieś na marginesie UE - dodał.

Cała rozmowa: se.pl


bg Image