schetyna2.png

- Ja jestem szefem, ale pracujemy zespołowo. Kto nie chce pracować zespołowo, to sam decyduje, że staje obok - zaznaczył przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w programie "Jeden na Jeden".

- Nie jestem liderem jednoosobowym, mówiłem, że takie będzie zarządzanie w partii przeze mnie - przypomniał przewodniczący. - Ewa Kopacz jest jednym z liderów PO, ważną bardzo osobą dla Platformy. Natomiast niektórzy z nas powinni nauczyć się bycia w opozycji i tego, że powinniśmy budować zespół i że wybory w PO są za 3,5 roku, a nie za 3,5 miesiąca - wskazał Grzegorz Schetyna.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim polityk podkreślił, że "Platforma Obywatelska bardzo ciężko walczy o to, żeby być alternatywą dla PiS i żeby dać Polakom gwarancję, że jest w stanie PiS odebrać władzę". - To jest naszym wyzwaniem - dodał.

Grzegorz Schetyna zauważył, że partia rządząca wykorzystuje dobrą sytuacją budżetu, jaką zostawiła Platforma Obywatelska. Nawiązując do zapowiedzi podniesienia płacy minimalnej przewodniczący wskazał, że "to jest ruch polityczny". - Za to zapłaci pracodawca, nie rząd. Efektem takiej decyzji będą zwolnienia pracowników i ucieczka w szarą czy czarną strefę - argumentował.

W środę mijają dwa tygodnie od przyjęcia przez Komisję Europejską opinii o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. - Ta procedura trwa, jest to sprawa ważna. Polski rząd musi szanować europejskie prawo, bo to też jest część prawodawstwa polskiego - powiedział przewodniczący.

Cała rozmowa: tvn24.pl


bg Image