kopacz2.png

- Minister Radziwiłł dopiero przymuszony przez Beatę Szydło pojawił się  w Centrum Zdrowia Dziecka. Pielęgniarki bardzo często mówią o nim "książę". Więc z książęcą dumą wkroczył tam, żeby poobrażać pielęgniarki - zwróciła uwagę wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz w "Poranku Radia TOK FM".

- Uciekanie od odpowiedzialności za to, co się dzieje w CZD i dopuszczenie do tego, żeby zamknięte zostały oddziały powoduje, że większość z pacjentów musi znaleźć sobie inna placówkę - zaznaczyła polityk.

Była premier zasygnalizowała, że "minister nie powinien symulować rozmów, tylko usiąść do stołu". - Pielęgniarki chcą, by obecny minister kontynuował to, co robił poprzedni - mówiła Ewa Kopacz. - Minister Zembala osiągnął porozumienie w sprawie podwyżek i teraz trzeba je dać - dodała była premier.

- Bycie premierem to nie tylko przyjemność, ale również odpowiedzialność - podkreśliła. - Pamiętam jak starałam się rozwiązywać sytuacje w górnictwie, to pani Szydło jeździła za mną i podburzała ludzi. Teraz to do niej wraca - przypomniała Ewa Kopacz.

Źródło: tokfm.pl


bg Image