siemoniak2.png

 - Nie pierwszy raz byłem świadkiem takiego show ministra Macierewicza, więc to jest problem jego i jego formacji, że ktoś taki, w taki sposób podchodzący do poważnych rzeczy jest ministrem obrony - powiedział wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w odniesieniu do wystąpienia ministra Antoniego Macierewicza podczas prezentowania przez niego raportu na temat rządów PO-PSL. - Widowisko, które zafundował minister Macierewicz było po prostu żenujące - dodał.

- Jeśli ktoś mówi, a jest to minister obrony narodowej Rzeczypospolitej Polskiej, że nie mamy gwarancji politycznych wojskowych naszego bezpieczeństwa, że Polska była bezbronna kilka miesięcy temu to jest to kompletnie nieodpowiedzialne. A w kontekście tego, że Antoni Macierewicz w ciągu kilku miesięcy to wszystko naprawił jest po prostu komiczne, niepoważne. Kraj, który pozwala sobie na niepoważnego ministra obrony cierpi na tym - zauważył Tomasz Siemoniak.

Poseł wskazał, że "minister Macierewicz już wypracował sobie i w polskiej polityce, i w międzynarodowej status osoby, która jest specjalistą od teorii spiskowych, których głosu się nie traktuje specjalnie poważnie". - To jest bezprecedensowe na cały świat, bo rzadko kiedy ministrowie obrony zajmują się dezawuowaniem własnej armii - zaznaczył.

- Jeśli jakiekolwiek nieprawidłowości, gdziekolwiek miały miejsce to trzeba je zgłaszać do prokuratury, wyjaśniać, karać ludzi, którzy przekraczają uprawnienia - podkreślił wiceprzewodniczący.

- Moje wrażenie było takie, że wszyscy ministrowie, którzy występowali ubiegali się o nagrodę. Nagrodą był uścisk dłoni prezesa, rzadko ten uścisk następował, chyba tylko kilku ministrów dostąpiło tego zaszczytu, myślę że ci nieuściśnięci są niepocieszeni. Potem prezes poszedł, więc pewnie w telewizji oglądał swoich ministrów - relacjonował Tomasz Siemoniak.

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image